czwartek, 14 marca 2013

Olej ze słonecznika Zielony nurt i przepis na sałatkę

Jakiś czas temu nawiązałam współpracę z Zielonym Nurtem i do testów otrzymałam butelkę oleju ze słonecznika.
Producent na temat tego produktu pisze tak:
Olej słonecznikowy pozyskujemy z najwyższej jakości ziaren słonecznika tłoczonych na zimno. Unikalna technologia zachowuje w pełni walory smakowe oraz zdrowotne naszego oleju. Charakteryzuje go bogactwo kwasów wielonienasyconych oraz witaminy E, które w dużej mierze są odpowiedzialne za obniżenie poziomu cholesterolu oraz wspomaganie i stymulowanie naszego układu odpornościowego. Olej słonecznikowy ma także szerokie zastosowanie w kosmetyce, stosowany na skórze ogranicza powstawanie zmarszczek oraz utrzymuje nawilżenie skóry. Należy stosować go na zimno jako dodatek do surówek oraz potraw duszonych i gotowanych. Nie należy podgrzewać do temperatury 100°C.
Z racji tego, że uwielbiam oleje tłoczone na zimno, bardzo ucieszyła mnie ta współpraca i jak tylko otrzymałam paczkę, już myślałam, do czego ten produkt zastosuję.



 
Podzielę się z Wami przepisem na sałatkę, którą robię dosyć często. Jest szybka, prosta, bardzo smaczna, a potrzebujemy do niej produkty, które zazwyczaj mamy w domy.

  • 1 mała kapusta pekińska
  • 1 średnia marchew
  • 1 jabłko
  • 1 czerwona cebula
  • zioła, najlepiej świeże (koperek, bazylia, natka pietruszki...)
  • jogurt naturalny (150ml)
  • 3-5 łyżek oleju (u mnie właśnie olej słonecznikowy Zielony Nurt)
  • 2 łyżki majonezu (ja dodałam majonez kętrzyński)
  • 2 łyżki musztardy (u mnie kętrzyńska)
  • kilka kropel cytryny

Kapustę szatkujemy dosyć cienko, cebulkę kroimy w drobną kostkę, marchew ścieramy na tarce o dużych oczkach, jabłko ścieramy na tarce o małych oczkach. Wszystkie warzywa mieszamy razem.
Do kubka wlewamy jogurt, kilka łyżek oleju, ewentualnie majonez, dodajemy drobno posiekane zioła. Mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
Polewamy wcześniej pokrojone warzywa. Wyciskamy kilka kropel cytryny.
Sól i pieprz do smaku.

Zdjęcie może nie jest zbytnio zachęcające, ale zapewniam - nie oddaje tego, jak w rzeczywistości sałatka Was zachwyci. Robi się ją na prawdę błyskawicznie. U nas w domu również błyskawicznie znika z talerzy :)


Tę sałatkę robiłam przedtem dosyć często, jednak używałam oleju rzepakowego. Kiedy użyłam tego oleju, pierwsze co rzuciło mi się w oczy to różnica kolorystyczna - ten olej ma bardzo soczysty, żółty kolor.
Jeśli chodzi o walory smakowe, również mnie zaskoczył: dał tej sałatce drugie życie :) spróbowałam kropelkę tego oleju bez niczego i muszę przyznać, że rzeczywiście smakuje lekko słonecznikiem, więc póki nie spróbujecie, możecie się tylko domyślać jak te smaki się ze sobą komponują :)
Mam jednak nadzieję, że wykorzystacie ten przepis (lub zmodyfikujecie go według swoich potrzeb i gustów).
Czekam na Wasze opinie :)

Zainteresowanych produktami firmy Zielony Nurt odsyłam na ich stronę www :)


A jeśli chodzi o olej: czy używacie w swojej kuchni olei tłoczonych na zimno?
Do czego je najczęściej stosujecie?