piątek, 17 maja 2013

Produkty MAM Baby

Miesiąc temu, po nawiązaniu współpracy z MAM Baby, otrzymałam od nich paczuszkę z kilkoma produktami z ich asortymentu.


  • wkładki laktacyjne Breast Pads
  • gryzak z częścią chłodzącą i klipsem Mini Cooler&Clip
  • opakowanie na smoczki MAM Pod

Jakie zdanie na ich 
temat wyrobiłam sobie przez ten miesiąc? ;)



Zacznę od wkładek Breast Pads.

Wszystkie wkładki są zapakowane w jedną folię.
Na opakowaniu nie ma napisów po polsku, ale w zasadzie nie są potrzebne - wiadomo jak wkładki laktacyjne się stosuje.
Jeśli chodzi o to, jak zachowują się one w użytku, powiem tak: ja zaczęłam je testować, kiedy nawał laktacyjny miałam już za sobą, a laktacja u mnie była w pewnym sensie unormowana. Co nie oznacza, że nie zdarzały się niespodziewane przecieki i wkładka się przydała ;)
Przed tym uchroniły mnie bardzo dobrze.

Przylepiec trzyma trochę słabo, wkładka może się przemieszczać, jeśli ktoś biegnie lub ćwiczy. W innej sytuacji nie powinna. 

Lekko odznaczały się na bluzce, ale to kwestia nie wkładek, a rozmiaru biustu - u kobiet o mniejszym biuście nie będzie śladu, że właśnie używają wkładek ;) 
Dla mam o większym biuście polecam jednak większe wkładki. 

Nie przeciekały, ale tak jak mówię - nie miały do czynienia z nawałem mlecznym, więc nie miało co przeciekać.

Tak poza tym, z nawałem u mnie poradziły sobie tylko jedne wkładki. Pisałam o nich tutaj.



Mini Cooler&Clip 
"Wyjątkowo lekki gryzak z częścią chłodzącą wypełnioną wodą oraz z klipsem.

Projektanci z MAM stworzyli specjalną chłodzącą część - tak, aby nawet bardzo małe dzieci mogły z łatwością chłodzić dziąsła. Zróżnicowane pod względem struktury powierzchnie gryzaka przynoszą dziecku ulgę i sprawiają, że gryzienie jest ekscytujące.

Niezwykle lekki i poręczny - okrągły uchwyt gryzaka jest zakrzywiony ku górze, co ułatwia maluchom chwytanie i trzymanie go w rączce.
Dzięki innowacyjnemu połączeniu z klipsem, gryzak ciężko jest zgubić."

Jak jest w praktyce? Od początku:
"Wyjątkowo lekki.."  powiem szczerze, że jeszcze nie spotkałam się z ciężkimi gryzaczkami dla dzieci, a nie z jednym miałam w życiu do czynienia. Ten też jest lekki.

W środku jest woda, więc siłą rzeczy, jeśli włożymy gryzak do lodówki, to po pewnym czasie będzie chłodny. Więc chłodzi. 
Wygodny, okrągły uchwyt moim zdaniem jest świetnym rozwiązaniem, bo mojemu synowi łatwiej było go złapać :)
Dobrym rozwiązaniem jest również klips. Przydaje się nie tyle w domu, co gdzieś w terenie lub jeśli idziemy "w gości" ;) gryzak przypinamy klipsem (który wbrew pozorom trzyma lepiej niż taka zwykła przypinka do smoczka) do ubranka i wiadomo gdzie można go znaleźć, kiedy mały go wyrzuci. Poza tym jeśli gryzak spadłby na podłogę, potem miałabym problem z tym, żeby podać mi znowu zabawkę, nawet po opłukaniu wodą... Tak więc klips - dobra rzecz.
Co mnie natomiast zadziwiło, to fakt wygięcia gryzaka. Już Wam pokazuję o co mi chodzi:

jest tak wygięty, że dziecko, które nie umie jeszcze dokładnie operować przedmiotami trzymanymi w dłoni, bez problemu włoży go do buzi. Przydatne to ;)
Synek go polubił.




MAM Pod
"Opakowanie na smoczki.
Dzięki zapięciu rzepem opakowanie na smoczki można łatwo przypiąć do paska, torebki lub wózka.
Suwak jest bardzo praktyczny - pozwala szybko otwierać i zamykać pojemnik oraz umieszczać w nim smoczki.
Pojemnik na 2 smoczki sprawia, że są one zawsze czyste i gotowe do użycia."


Przed otrzymaniem paczki od MAM Baby miałam w zamiarze zakupić takie opakowanie, tym bardziej ucieszyłam się, że będę mogła go przetestować.
Wiele mam stwierdzi, że taka rzecz jest nie potrzebna. Moim zdaniem jest niezbędna, jeśli dziecko używa smoczka i będę jej używać. 
Moja koleżanka zakupiła sobie pojemnik innej firmy, więc mam w pewnym sensie porównanie w użytkowaniu.
Dobrą sprawą w tym pudełeczku jest zapięcie na zamek. U koleżanki pojemnik był zatrzaskiwany. Po pewnym czasie zatrzask się luzuje i raczej trzeba zakupić nowy. Zamek, nawet jeśli po pewnym czasie z łatwością będzie się otwierał, to sam się nie rozsunie - i chociażby z tego względu wybrałabym ten pojemnik.
Dzięki zapięciu na rzep faktycznie można łatwo opakowanie przypiąć do torby czy wózka, ale zastanawia mnie, czy po pewnym czasie rzep się nie zniszczy (jak to z rzepami bywa).
Chociaż, na zniszczenie rzepu, aby nie trzymał, potrzeba trochę więcej czasu, a wtedy pojemnik na smoczki może nam być już niepotrzebny :)


Co do pojemności: producent mówi, że jest to opakowanie na 2 smoczki. Próbowałam włożyć 2 i nie wejdą. Z drugiej strony mamy smoczki innej firmy i wkładałam je z osłonkami, może dlatego.


Poza tym, przydatna rzecz. W domu nie jest nam potrzebne, ale teraz prawie całymi dniami jesteśmy na dworze, więc się przydaje bardzo.



Mamy, używałyście któregoś z powyższych produktów? Jak u Was się sprawdził? ;)