poniedziałek, 19 maja 2014

Szybkie ciasto bez pieczenia - 3Bit

Łiiiii !!! :)
Udało się usiąść do komputera i napisać dla Was kolejny post :)

Tak się cudownie stało, że chłopaki śpią w jednym momencie, a ja mam chwilkę dla "siebie".
Skoro jednak już zrobiłam pranie, w posprzątałam (dziś już po raz trzeci ;) to mogę w końcu zająć się blogiem :)

Dziś post z serii po weekendowych szaleństw kulinarnych ;)
Szaleństw kulinarnych bynajmniej nie z powodu, że robiłam homara :p 
a szaleństw w sensie kalorycznym.

Raz na jakiś czas mooożna ;)

Podzielę się z Wami przepisem na ciasto, które jadłam u mojej teściowej w święta wielkanocne. A że jest szybkie, bez pieczenia i robi się w zasadzie samo, to przepis podkradłam i zrobiłam u siebie ;)





Ilość składników jest lekko uzależniona od tego, jakiej wielkości blachę macie do dyspozycji.

Ja zrobiłam w blaszce o wymiarach 36x24.

Składniki:

  • herbatniki
  • budyń śmietankowy/waniliowy
  • mleko (do zrobienia budyniu)
  • masa kajmakowa
  • śmietanka 30% lub 36%
  • fix do śmietanki
  • czekolada mleczna lub deserowa
  • ewentualnie 1-2 łyżki margaryny (do budyniu)
Zatem: na moją blachę potrzebowałam 90 sztuk herbatników, po 30 na każdą warstwę. 
Jak idą warstwy? 
Od dołu (czyli co układamy po kolei na blasze):
  1. herbatniki
  2. ugotowany budyń (z ew. wmiksowaną miękką margaryną) 
  3. herbatniki
  4. masa kajmakowa
  5. herbatniki
  6. ubita śmietana z fixem
  7. czekolada
Aha, blachę wyłożyłam wcześniej papierem do pieczenia - łatwiej wtedy wyciągać kawałki ciasta z blachy.


Budyń po ugotowaniu odstawiamy do przestygnięcia.
Co z masą kajmakową?
Skondensowane mleko słodzone (koniecznie słodzone!) w puszce gotujemy przez 2,5-9 godziny. Potem odstawiamy do ostygnięcia, otwieramy, mieszamy i wykładamy na ciasto.
Można też kupić gotową (jeśli komuś się spieszy albo po prostu nie chce mu się bawić w gotowanie puszki). 
Osobiście preferuję jednak gotowanie puchy, dla mnie gotowa masa nie jest tak smaczna, poza tym w tej gotowej jest mnóstwo zbrylonego cukru, który można wyczuć bez problemu podczas konsumpcji ;)

Wiem, że niektórzy boją się gotować puszkę (bo wybuchnie, bo trzeba pilnować poziomu wody).
Podpowiadam: przed gotowaniem można puszkę otworzyć, wstawić do garnka i zalać wodą, ale uważając, żeby nie wlała się ona do środka.
W ten sposób możecie kontrolować stopień ugotowania mleka i macie pewność, że żaden niekontrolowany wybuch Was nie zaskoczy ;)

Co do czekolady: można ją roztopić w kąpieli wodnej i polać nią wierzch śmietany. Można też, tak jak ja to zrobiłam i widać na zdjęciu, zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Robiliście kiedyś takiego 3Bit'a?
A może dodajecie jeszcze inne składniki?


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap następnego wpisu! Polub "Świat młodej mamy" na Facebook'u :)