piątek, 20 lutego 2015

Zabawki edukacyjne - czy są potrzebne?

Tak, dziś trochę o tych słynnych zabawkach edukacyjnych. W każdym sklepie zabawkowym znajdzie się choć jedna zabawka z takim słowem w specyfikacji: "edukacyjnych" jest za
Większość z nich to zabawki, które z edukacją mają najmniej wspólnego: grające są głośne, niekiedy niezrozumiałe nawet dla dorosłych, niektóre mocno oświetlone, przy czym światło czasami aż bije po oczach.

Są jednak też takie zabawki, które rzeczywiście są edukacyjne, jedne uczą czegoś bezpośrednio, inne wspierają jego rozwój. Przykładem mogą być tutaj...




klocki.

Niepozorne klocki tak bardzo pomagają naszemu dziecku - układanie klocków rozwija motorykę małą, a to nie pozostaje bez znaczenia - dziecko doskonali w ten sposób m.in.: kontrolowane ruchy rąk i palców, precyzję i szybkość ruchu, manipulowanie przedmiotami w określonym celu. 
Nie pozostaje to zatem sprawą błahą. Sprawdź zabawki edukacyjne na tej stronie.

Abstrahując, kiedyś trafiłam na informację: psychologowie twierdzą, że dziecko powinno mieć do 7 zabawek. Tak mała ilość nie zakłóca rozwoju wyobraźni dziecka, pomaga skupiać się dziecku na konkretnej czynności. Jak tak o tym pomyślę, faktycznie może to być prawdą. Kiedyś, kiedy nie było tylu zabawek, dzieci miały większą wyobraźnię, zwykły patyk w wyobraźni dziecka był pistoletem :) Dzieci w każdej sytuacji potrafiły znaleźć sobie zajęcie, wymyślić zabawę.

Przy tym zatrzęsieniu kolorowych, czasami bezsensowych zabawek, pomóżmy naszym dzieciom efektywnie wspierać ich rozwój odpowiednio dobierając zabawki, które rzeczywiście będą edukować.


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap następnego wpisu! Polub "Świat młodej mamy" na Facebook'u :)