poniedziałek, 5 października 2015

Gyro bowl - spróbuj wysypać zawartość :)

Hej hej :)
Obiecany przed chwilą post już do Was leci. Post będzie o bardzo pomysłowy rozwiązaniu miseczkowym, a mianowicie Gyro Bowl :)



Dokładnie tak. Zakupiłam dwie miseczki dla chłopaków, bardziej z ciekawości niż z potrzeby. Z racji tego, że wychowuję swoje dzieci na samodzielnych młodych ludzi, chcę trochę pomóc sobie zminimalizować efekty ich samodzielnego przegryzania przekąsek ;)

Jak widzicie miseczki mają przykrywki, co bardzo ułatwia sprawę, kiedy przykładowo chcecie zabrać przekąski na dwór.


Na tej zasadzie działa owo "nie wysyp". Choć jesy tu kilka minusów.
Największy to taki, że miseczka kompletnie nie nadaje się do przemieszczania w niej jakichkolwiek cieczy. Po prostu się wylewają prędzej czy później, miseczka nie jest wtedy tak obrotowa.

Sypkie produkty też da radę z tego wysypać, ale nie jest to takie łatwe, jak zwykłą miską na zasadzie "dzidziuś weźmie, przechyli i nie ma" ;) także tu na plus, jestem zadowolona.
Sprawdza się u starszego jak i u młodszego.

Miseczka ma mini nóżki, zatem jak ją dziecko postawi, tak bedzie stała (nawet bokiem).
Swoje miseczki kupiłam na allegro. Za dwie sztuki plus wysyłka nie zapłaciłam więcej niż 20 zł.


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap następnego wpisu! Polub "Świat młodej mamy" na Facebook'u :)