środa, 30 stycznia 2013

Wkładki laktacyjne Johnson's Baby i Penaten

Napiszę dziś recenzję o tych dwóch produktach wspólnie, bo według mnie są identyczne - nie zauważyłam między nimi żadnej różnicy, a poza tym Penaten to druga strona Johnson & Johnson.
Stosowałam je na początku i myślałam, że to będzie mój stały wybór, bo:
+ chłoną nienagannie
+ wielkość w miarę dobra
+ posiadają wgłębienie na sutek
+ przylepiec dobry 
+ cena też niezbyt wygórowana...   Ale... 

No właśnie. Jest jedna rzecz, która mnie od nich odrzuciła. Nawet pomimo plusów. A mianowicie jest to fakt, że wkładki zostawiają tzw. "kłaczki" na sutkach. Skrupulatne skubanie ich przed każdym karmieniem, kiedy to dziecko chce jeść na JUŻ - to nie dla mnie. Są jednak osoby, którym fakt ten zupełnie nie przeszkadza i dla tych osób wkładki są idealne :)
Cena tak jak pisałam wyżej, nie jest wysoka. Ja kupowałam 50 sztuk wkładek za około 19 zł.
Dostępne są w każdej aptece i drogerii (przynajmniej u mnie w mieście). Wybór pozostawiam osobno każdej matce karmiącej :)